Białkowo-tłuszczowe śniadanie w zielonym kolorze

with Brak komentarzy

Mam tę moooc! Mam tę mooooc! Białkowo-tłuszczowe śniadanie z porcją zielonych warzyw zadziałało jak napój komiksowych Galów 🙂 Odzyskałam siłę i jasność umysłu, choć jeszcze godzinę temu byłam skłonna wziąć książkę i wtulić się w róg tapczanu.

Trzeba działać, a działać się nie da

Wydawało mi się, że otwarte w nocy nieprzyjazną ręką okno mojego parterowego mieszkania i skorupy potłuczonej donicy nie mącą mi planów na dzisiaj. Jednak nie. Spokój, który wynikał z faktu, że fikus beniamina ukryty za spuszczoną roletą uchronił mnie przed stratami, był tylko pozorny. Przykra świadomość, że „złodziej nocną porą” naruszył moje poczucie bezpieczeństwa, bardzo mnie wymęczyła przez wczesną część poranka.

Snułam się jak otumaniona między kuchnią, łazienką, a moim pokojem, próbując odtworzyć plan dzisiejszych zajęć.

 

Białkowo-tłuszczowe śniadanie z zielonymi warzywami „lekiem na całe zło”

Jednym z jego punktów było – oczywiście – śniadanie. Skupiłam się na rozdrobnieniu warzyw i pilnowaniu czasu ich obgotowywania na parze (brokuł króciutko, maksymalnie 4 minuty, żeby nie tracił właściwości antynowotworowych, cukinia – al dente). Im krócej obrabia się je termicznie, tym więcej zachowują wartości odżywczych. Najlepiej zjadać surowe, ale do surowego brokułu i surowej cukinii jeszcze się nie przekonałam 😉

Zielone warzywa dbają o nasza urodę witaminami z grupy B; doładowują nas witaminą C wspomagającą metabolizm i działającą odmładzająco. Kwas foliowy w nich zawarty zbawiennie wpływa na system nerwowy, co właśnie odczuwam J Zielone warzywa stoją na pierwszym miejscu listy produktów zalecanych w popularnej diecie „mind”, służącej sprawnemu funkcjonowaniu umysłu. Zgodnie z zasadami tej diety, powinno się zjadać je co najmniej 6 razy w tygodniu, a najlepiej zapewnić sobie 3 ich porcje każdego dnia. Cukinia, brokuł i szpinak w posiłku popołudniowym – warunek spełniony w 100% 🙂

Białkowo-tłuszczowe śniadanie nie może się obyć bez białka i tłuszczu. Zatem rozgrzałam na patelni łyżkę oleju kokosowego (niemal natychmiast po spożyciu jest przetwarzany w energię) i wrzuciłam na niego białą, ugotowaną fasolkę. Porządnie ją podgrzałam i wyłożyłam na talerz obok warzyw. Posypałam całość łyżką nasion słonecznika. I zjadłam.

Białkowo-tłuszczowe śniadanie w zielonym kolorze. Uroda, zdrowie i siła w jednym pakiecie

Przykre uczucie niepokoju odpłynęło. Wróciła jasność umysłu. Otumanienie ustąpiło potrzebie działania. Moc białkowo-tłuszczowego śniadania zaczęła działać.

 

Śniadania B-T nie muszą być nudne

Na moim fejsbukowym profilu pisałam o innych przykładach takich posiłków. Frittaty robię bardzo często, bawiąc się komponowaniem ich składników. Już się cieszę na ich wersje z leśnymi grzybami. Zastanawiałam się jednak nad innymi propozycjami takich śniadań. Bogatą podpowiedź znalazłam na blogu Dr LifeStyle. O dziwo – niektóre z przepisów tam podawanych to tradycyjne kanapki. Autorka bloga zastrzega jednak, że stosunkowo niewielka ilość węglowodanów nie zaburza działania śniadań B-T. No cóż, dla mnie skuteczne są tylko śniadania bez węglowodanów (w warzywach jest ich znikoma ilość).

Moja dzisiejsza sałatka sprawdzi się także jako danie „pudełkowe” do pracy. W takiej wersji wszystkie składniki poleję łyżką oliwy z oliwek.

 

Zielono – biała sałatka B-T:

Składniki:

150 g  obgotowanej cukinii (robię więcej – resztę po ostudzeniu przechowuje w pudełku w lodówce)

90 g brokułu (z nim postępuje, jak z cukinią)

150 g białej ugotowanej fasoli

1 łyżka nasion słonecznika

1 łyżka oleju kokosowego (10g)

 

Całość to 425 kcal; uroda, spokój, sytość i energia na kilka godzin 🙂 Smacznego!

 

Zdjęcie: własne

Leave a Reply