Lekko o ciężkich czasach

with Brak komentarzy

Z przekory nie przeczytałabym tej powieści – nie raz przekonywałam się, że rozczarowują mnie dzieła uznawane przez media za „hity” i „bestsellery”. Dlatego, kiedy parę lat temu głośno zrobiło się o kolejnej książce Markusa Zusaka, uznałam, że nie warto się nią interesować. Zaintrygowała mnie jednak informacja, że to literatura dla młodego czytelnika. Tytuł powieści, ilustracja na okładce i adresat książki miały w sobie prowokującą tajemnicę. Postanowiłam ją  poznać.

WP_20160328_002Sprawna, nieco publicystyczna narracja „Złodziejki książek” od pierwszych stron przykuwa uwagę. Konstrukcja fabuły sprawia, że treść jest przejrzysta, ławo przyswajalna, choć świat przedstawiony w utworze to świat bólu, strachu, tragedii i cierpień – świat Holocaustu. Od czasu, kiedy czytanie książek przestało być „zaliczanym obowiązkiem,” uciekałam od tej tematyki. Co sprawiło, że tę powieść czytałam z zapamiętaniem? Pomysł na opowiedzenie historii.

W typową trzecioosobową narrację autor wplata bezpośrednie zwroty do odbiorcy, angażując go emocjonalnie w kreowany świat. Wprowadza też narratora – komentatora: Śmierć. Jej (jego) słowa wyróżnione są w tekście graficznie i mają charakter odmienny od wiodącego tekstu. Często są suchymi informacjami, dopowiedzeniami pomagającymi czytelnikowi zanurzyć się w przedstawianej rzeczywistości. Bywają retrospekcją lub komentarzem wydarzeń, łagodzącym ukazywane okrucieństwo poetyckim obrazowaniem.

Siłą powieści jest umiejętność łączenia banalności dnia powszedniego z niezwykłością zdarzeń. Jeśli codzienność bohaterów wprowadza czytelnika w stan sielskości, komentarz Śmierci bezlitośnie pokazuje, że podczas wojny nic nie dzieje się „zwyczajnie”. W sytuacji, gdy przedstawiane wydarzenia doprowadzały moje emocje do stanu „Nie dam rady dalej czytać!” – słowa Śmierci, rzucone jakby od niechcenia, rozładowywały napięcie i łagodziły odbiór historii o adoptowanej przez niemieckie małżeństwo dziewczynce i o książkach, które stanowiły magię w jej życiu. Historii o łatwych i trudnych wyborach; o strachu i uczciwości; o odwadze i przeznaczeniu. O surowej, oschłej „mamie” i poczciwym, ciepłym „papie”. O trudnym, wojennym życiu zwyczajnych niemieckich rodzin i niezwyczajnej przyjaźni:

Ukończyła trzynasty rok życia. (..) Młody człowiek z piwnicy leżał teraz w jej łóżku.

PYTANIE I ODPOWIEDŹ

Jak to się stało,

że Max Vandenberg trafił

do łóżka Liesel?

Upadł.

Historii o ludziach, którym przygląda się życzliwa, mądra, ale bezradna wobec ich wyborów, Śmierć.

Leave a Reply